dodano 2012-01-25, 18:09 Policja szkoliła strażaków z OSP
Policjanci z garwolińskiej komendy szkolili strażaków OSP z zakresu kierowania ruchem na miejscu zdarzenia. Jest to bardzo ważne zagadnienie związane z akcjami ratunkowymi, szczególnie mając na względzie to, iż niejednokrotnie są oni pierwsi na miejscu zdarzenia.
Właściwe przygotowanie do prowadzenia akcji ratunkowych na miejscu zdarzenia to jeden z elementów, który w znaczącym stopniu ogranicza następujące po nim skutki. Nie inaczej jest, jeśli chodzi o zdarzenia drogowe, w których uczestniczą kierowcy pojazdów. W przypadku, gdy dojdzie do takiego zdarzenia, bardzo ważne jest ograniczenie jego skutków i szybka pomoc poszkodowanym.
Ruch na drogach jednak trwa nadal. Nadjeżdżające pojazdy stoją w korkach, trasa ulega zablokowaniu, a akcja ratunkowa musi sprawnie przebiegać. Jak zapanować nad tym wszystkim?
REKLAMA:
Właśnie to zagadnienie było celem szkolenia, które przeprowadzili policjanci. Funkcjonariusz z Wydziału Ruchu Drogowego instruował strażaków z OSP z zasad kierowania ruchem na miejscu zdarzenia, zachowania środków ostrożności, właściwego umundurowania i wyposażenia oraz
podstaw prawnych.
Jak teoria ma się do praktyki, można było sprawdzić w przeprowadzonych zajęciach, które obejmowały wahadłowe kierowanie ruchem pojazdów na miejscu zdarzenia, na skrzyżowaniu. Zwracano szczególną uwagę na prawidłowość wydawanych poleceń tak, by były one zrozumiałe dla kierowców i pieszych.
To pierwsze tego typu szkolenie, kolejne są przewidziane w przyszłości.
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania
Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści
zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności
zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z
prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.
(2012-01-26 20:08, #IP 5d25e6c8aa) [DODAJ] chodz o pierwsze zajęcia z kierowania ruchem
brak wiedzy (2012-01-26 08:53, #IP 7630ee737f) [DODAJ] Już takie szkolenia były chyba 2 lub 3 razy. Sam byłem z kolegami z OSP