dodano 2011-12-19, 14:47
Mama Kamilka: Każda złotówka pomoże w walce z chorobą mojego synka

Kilka chwil temu redakcję Kuriera Garwolińskiego odwiedziła przedstawicielka firmy „Nadzieja”. Opowiedziała nam historię 7-letniego Kamilka, któremu potrzebna jest pomoc. Jeszcze dwa dni mieszkańcy Garwolina mogą wesprzeć rodzinę chorego chłopczyka.


Kim jest Kamilek?

Chłopczyk urodził się 15 kwietnia 2004 roku. Kamil urodził się z przepukliną oponowo-rdzeniową, wodogłowiem i tylnym rozszczepem kręgosłupa. Kamilek ma wstawioną w główce zastawkę. W ostatnim czasie miał zabieg naciągnięcia ścięgna Achillesa, w prawej stopie zostały wstawione druty w przykurcze. Gdy się urodził, jego paluszki u stóp znajdowały się tam, gdzie jest kostka. Rehabilitacja uformowała jego stopkę. - W najbliższym czasie czeka mojego synka wymiana zastawki, ponieważ jest to konieczne co 5 lat oraz operacja na kręgosłup w Szpitalu Specjalistycznym w Warszawie – pisze matka chorego chłopczyka.


REKLAMA:


Leczenie to ogromne koszty

Leczenie Kamilka jak i rehabilitacja wymagają ogromnych nakładów finansowych, których rodzina Rasiów nie jest w stanie pokryć. - Dlatego zwracamy się do ludzi dobrej woli o jakąkolwiek pomoc i wsparcie. Każda złotówka przekazana dla Kamilka pomoże mnie matce w walce z chorobą mojego synka. Póki co, rodzina cieszy się każdym nowym dniem i uśmiechem na buzi Kamilka – wyznaje mama Kamilka, pani Agata Raś, i dodaje: - Za zrozumienie i dar szczerego serca będziemy bardzo wdzięczni i w imieniu Kamilka wszystkim serdecznie dziękujemy.

Jak pomóc?

Jeszcze dziś i przez kolejne dwa dni, ze środą włącznie, na ulicach mieszkańcy Garwolina mogą spotkać przedstawicieli „Nadziei”, w tym panią Annę Kaniecką, która może udzielić wszystkich niezbędnych informacji na temat akcji zorganizowanej z myślą o chorym chłopczyku. 

Nie odchodźmy obojętnie. W zamian za dobre serce otrzymamy jedno z wybranych przez siebie zdjęć A4, na których widnieje motto: „Nie możemy zrobić nic wielkiego, za to możemy czynić małe rzeczy z wielką miłością.”
 
- Do akcji przyłączył się urząd miasta i urząd gminy. Ludzie nie są obojętni na los chorego Kamilka. Wiem, że wielu naciąga ludzi dobrej woli i, licząc na dobroduszność, zbiera pieniądze na własny użytek. W tym przypadku tak nie jest. Kamilek jest naprawdę chory i już dwa lata temu powinien mieć operację, którą wykonuje się co pięć lat. Ale rodziny po prostu nie stać na nią. Dlatego chcemy pomóc – powiedziała nam przedstawicielka „Nadziei”.

Dzwoniąc do pani Anny Kanieckiej pod numer 792833883, dowiemy się szczegółów. 

Wpłaty możemy dokonać na indywidualne konto pani Agaty Raś: 08917300020001230030000010 Bank Spółdzielczy Wielopole Skrzyńskie.

Zdjęcie: Jedno ze zdjęć, które otrzymamy w zamian za finansowe wsparcie.


Autor: Monika Świetlińska





Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.



  • DO PRZEDSTAWICIELA FIRMY NADZIEJA (2011-12-21 22:06, #IP 5be5917c23) [DODAJ]
    MAM TYLKO JEDNO PYTANIE DLACZEGO MAMA ZBIERA NA INDYWIDUALNE KONTO.DUŻO ZDRÓWKA .PRZECIĘŻ TAKIE ZABIEGI WYKONYWANE SĄ W RAMACH NFZ.
Pozostałe wiadomości:
więcej tematów

Aktualności

Redakcja   |   Oferta reklamowa   |   Kontakt   |   Praca
© Copyright kuriergarwolinski.pl - Portal Powiatu Garwolińskiego