Kim jest Kamilek?
Chłopczyk urodził się 15 kwietnia 2004 roku. Kamil urodził się z przepukliną oponowo-rdzeniową, wodogłowiem i tylnym rozszczepem kręgosłupa. Kamilek ma wstawioną w główce zastawkę. W ostatnim czasie miał zabieg naciągnięcia ścięgna Achillesa, w prawej stopie zostały wstawione druty w przykurcze. Gdy się urodził, jego paluszki u stóp znajdowały się tam, gdzie jest kostka. Rehabilitacja uformowała jego stopkę. - W najbliższym czasie czeka mojego synka wymiana zastawki, ponieważ jest to konieczne co 5 lat oraz operacja na kręgosłup w Szpitalu Specjalistycznym w Warszawie – pisze matka chorego chłopczyka.
REKLAMA:
Leczenie to ogromne koszty
Leczenie Kamilka jak i rehabilitacja wymagają ogromnych nakładów finansowych, których rodzina Rasiów nie jest w stanie pokryć. - Dlatego zwracamy się do ludzi dobrej woli o jakąkolwiek pomoc i wsparcie. Każda złotówka przekazana dla Kamilka pomoże mnie matce w walce z chorobą mojego synka. Póki co, rodzina cieszy się każdym nowym dniem i uśmiechem na buzi Kamilka – wyznaje mama Kamilka, pani Agata Raś, i dodaje: - Za zrozumienie i dar szczerego serca będziemy bardzo wdzięczni i w imieniu Kamilka wszystkim serdecznie dziękujemy.
Jak pomóc?
Jeszcze dziś i przez kolejne dwa dni, ze środą włącznie, na ulicach mieszkańcy Garwolina mogą spotkać przedstawicieli „Nadziei”, w tym panią Annę Kaniecką, która może udzielić wszystkich niezbędnych informacji na temat akcji zorganizowanej z myślą o chorym chłopczyku.
Nie odchodźmy obojętnie. W zamian za dobre serce otrzymamy jedno z wybranych przez siebie zdjęć A4, na których widnieje motto: „Nie możemy zrobić nic wielkiego, za to możemy czynić małe rzeczy z wielką miłością.”
- Do akcji przyłączył się urząd miasta i urząd gminy. Ludzie nie są obojętni na los chorego Kamilka. Wiem, że wielu naciąga ludzi dobrej woli i, licząc na dobroduszność, zbiera pieniądze na własny użytek. W tym przypadku tak nie jest. Kamilek jest naprawdę chory i już dwa lata temu powinien mieć operację, którą wykonuje się co pięć lat. Ale rodziny po prostu nie stać na nią. Dlatego chcemy pomóc – powiedziała nam przedstawicielka „Nadziei”.
Dzwoniąc do pani Anny Kanieckiej pod numer 792833883, dowiemy się szczegółów.
Wpłaty możemy dokonać na indywidualne konto pani Agaty Raś: 08917300020001230030000010 Bank Spółdzielczy Wielopole Skrzyńskie.
Zdjęcie: Jedno ze zdjęć, które otrzymamy w zamian za finansowe wsparcie.