Oszuści szukający łatwych pieniędzy znajdą sposób, by je zdobyć. Nie liczy się sumienie, wrażliwość i empatia. Żerowanie na uczuciach starszych osób to technika, która jest nadal i, niestety, coraz bardziej "modna" w złodziejskim kręgu.
- Sprawcy posługują się tzw. metodą „na wnuczka”. Typują ofiary, którymi najczęściej są starsze osoby – kontaktują się z nimi telefonicznie bądź przychodzą do mieszkań. Wprowadzają pokrzywdzonych w błąd, co do własnej tożsamości.
REKLAMA:
Podają się za bliskiego członka rodziny: wnuczka, bratanka, kuzyna, siostrzeńca twierdząc, iż miał np. wypadek i potrzebne mu są pieniądze na pokrycie powstałych szkód. Następnie po odbiór pieniędzy zgłasza się nieznana osoba, która podaje się za znajomego wnuczka i informuje, że nie mógł on stawić się osobiście po pieniądze – prosi jednocześnie o przekazanie mu gotówki. Osoba, która oddała czasami wszystkie swoje oszczędności, dopiero po jakimś czasie dowiaduje się, że to złodziej wyłudził od niej pieniądze - ostrzega Leszek Wielgosz z KPP Garwolin.
Przed przekazaniem jakichkolwiek pieniędzy czy wartościowych przedmiotów, należy bezwzględnie najpierw skontaktować się z osobą, do której mają one trafić, aby upewnić się czy rzeczywiście zwracała się o pomoc.
- Pamiętajmy! Nie każdy kto dzwoni lub puka do drzwi ma uczciwe zamiary! W razie jakichkolwiek wątpliwości, o takiej wizycie lub telefonie, należy niezwłocznie powiadomić policję - mówi Leszek Wielgosz.
A my zachęcamy do lektury informatora, który został przygotowany m.in. przez Komendę Stołeczną Policji właśnie po to, by ustrzec się przed fałszywymi wnuczkami: INFORMATOR (PDF)