dodano 2011-11-23, 20:05 To jeszcze nie koniec sprawy ''Zieleniaka''
Podczas poniedziałkowego nadzwyczajnego posiedzenia komisji spraw komunalnych i porządku publicznego w sprawie modernizacji targowiska doszło do sporu.
Jak już pisaliśmy w artykule Kto będzie zarządzał „Zieleniakiem”?, miasto ogłosiło przetarg na działkę, na której obecnie znajduje się „Zieleniak”. Tamtejsi kupcy wyszli z inicjatywą, by władze miasta zgodziły się na wydzierżawienie tego teren na 25 lat. Ale jak się okazuje, to nie jest takie proste.
Kolejna komisja w tej sprawie udowodniła, że do porozumienia może w ogóle nie dojść. W sali konferencyjnej zawrzało, każda ze stron przedstawiała swój sposób na rozwiązanie problemu dzierżawy.
REKLAMA:
Przedstawiciel Stowarzyszenia Kupców, Zbigniew Baran, zasypywał burmistrza pytaniami. Zaczął od podstawowego: czy urzędowi miasta zależy na modernizacji „Zieleniaka”?
Podczas poniedziałkowej sesji stowarzyszenie znalazło sprzymierzeńca. Krzysztof Wielgosz nie dość, że stanął po stronie kupców, to jeszcze swoich kolegów nazwał typowymi, rasowymi urzędasami, za co spotkała go cięta riposta ze strony burmistrza miasta.
Burzliwa rozmowa panów została przerwa przez Marka Łagowskiego: - Chciałbym stanowczo zaprotestować przeciw takiemu prowadzeniu rady w dniu dzisiejszym, bo jeśli jest prawdą, że pan specjalnie obraża uczestników, to jest to nieporządku. Zdawało mi się, że nie przyszliśmy się tu obrażać, ale po prostu obradować nad tym, co dla tego „Zieleniaka” da się zrobić.
Aby stowarzyszenie kupców mogło wydzierżawić działki, potrzebne są m.in. zgody sprzedających na modernizację. Miasto z Tadeuszem Mikulskim i Marią Perek na czele ze swojej strony obiecuje pomoc, podobnie jak Rada Miasta.
Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania
Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści
zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności
zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z
prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.
To czysta złoślwość (2011-11-26 11:47, #IP a0c6170dcb) [DODAJ] Jestem zwykłym mieszkancem Garwolina,ale nigdy nie zostałem żle przyjęty przez pracowników Urzędu miasta .Nie piszcie bzdur i nie psujcie opinii ludziom i urzędowi.
Konkretny przykład (2011-11-24 21:26, #IP 8385557f1c) [DODAJ] Kiedy to was drogie plujki garwolińskie spotkało to nieszczęście i gdzie was odesłali.Pozdrawiam !!!!konio
Potwierdzam (2011-11-24 13:45, #IP e8841f8376) [DODAJ] W urzedzie miasta wszystko ich przerasta z prostymi rzeczami maja wielkie problemy a najwieksze sie pojawiaja gdy pytasz waznych i najwazniejszych
Nigdy nie miałem (2011-11-24 12:41, #IP 8385557f1c) [DODAJ] Problemów z urzędnikami UM w Garwolinie w przeciwieństwie do Starostwa.Do nikogo mnie nie odsyłali załatwili to co chciałem zawsze na czas.Pozdrawiam!!!!konio
misiek (2011-11-25 13:45, #IP 8cdd65ae25) [DODAJ] musisz miec dobre uklady z nimi
Przykra prawda ale radny Wielgosz ma racje!!!! (2011-11-24 08:36, #IP 33073270c8) [DODAJ] kto musial zalatwiac jakiekolwiek sprawy w miescie to dobrze wie ze przed urzednikami czesto sprawy sa tak wielkie ze nie da sie ich udzwignac i odsylaja tak samo jak tych kupcow z zieleniaka ktorzy juz od 10 lat chodza w tej sprawie do urzedu