dodano 2011-11-15, 09:39
ABW wkracza do domu nastolatka z gminy Górzno po zamachach w Norwegii (cz. II)
Wywiad z jednym z zatrzymanych przez ABW

11-12 października w Polsce przeprowadzone zostały działania, by zatrzymać klientów podpoznańskiej firmy, w której lont do odpalania ładunków wybuchowych kupił Anders Breivik. Kiedy właśnie ruszył proces zamachowca, my rozmawiamy z jednym z przewszukanych przez ABW.


- Przeprowadzono szereg przeszukań, dokładnie pod 58 adresami. Przeszukania zostały przeprowadzone w związku ze śledztwem nadzorowanym przez Prokuraturę Rejonową w Poznaniu , które dotyczy posiadania, gromadzenia i handlowania substancjami wybuchowymi bez pozwolenia – mówiła Magdalena Mazur-Prus, rzecznik prasowy prokuratury okręgowej w Poznaniu dla tvn24.

REKLAMA:


Z jednym z przeszukiwanych rozmawiała reporterka Kuriera Garwolińskiego.

Kurier Garwolinski: Jak wyglądało wkroczenie mundurowych do twojego domu?

Tomasz: Hmm... O 6 rano 13 funkcjonariuszy (straż graniczna, ABW i policja) plus 2 psy wkroczyli do mojego domu. Dali mi nakaz do podpisania, potem półtoragodzinne "przeszukanie". Ponieważ nie miałem nic do ukrycia i pokazałem im, gdzie są odczynniki, spytali czy mam jakieś palne mieszanki. Pobieżnie przeszukali resztę domu. Puścili psa, skonfiskowali mój aparat, komórkę oraz komputer. Spisali zeznania, protokół. Wszystko skończyło się o godzinie 11.

KG: Co można było kupić i do czego mogły posłużyć produkty zakupione w sklepie internetowym Tomasza P. ?

Tomasz: Można było kupić odczynniki, lont i podstawowy sprzęt laboratoryjny taki, jak papierki wskaźnikowe. Substancje mogą służyć do różnych doświadczeń chemicznych, ale nie oszukujmy się - pirotechnicy używają ich do uzyskania ciekawych efektów.

KG: Jak trafili do ciebie agenci ABW?

Tomasz: ABW zabezpieczyło faktury firmy, przejrzeli wszystkie i każda osoba, która z zakupionych odczynników chemicznych mogła zrobić jakąś dobrze palną mieszaninę miała przeszukanie.

KG: Czy 14-latek mógł poradzić sobie z skonstruowaniem ładunku wybuchowego o mocy, która byłaby w stanie unieść samochód?

Tomasz: Oczywiście, że tak. Tak naprawdę mógłby to zrobić każdy. Wystarczyłaby wycieczka do ogrodniczego po azotan amonu i stację benzynową po olej napędowy i mamy materiał wybuchowy o połowę słabszy od trotylu.

Miłośnikami wybuchów są nie tylko doświadczeni, ostrożni i posiadający dużą ilość wiedzy na dany temat ludzie tacy, jak pan Tomasz, ale również, jak przedstawiliśmy w artykule: ABW wkracza do domu nastolatka  dzieci, które nie zdają sobie sprawy z konsekwencji wybuchu dużego ładunku.




Redakcja serwisu "Kurier Garwoliński" nie odpowiada za żadne działania Czytelników niezgodne z prawem lub regulaminem, w szczególności za treści zamieszczone w formie komentarzy. Jednocześnie w razie konieczności zastrzega sobie prawo do ich usunięcia, jeśli uznane zostaną za niezgodne z prawem lub regulaminem, a także w sytuacji, gdy uzna to za stosowne.



  • Tylko czekać (2011-11-16 14:44, #IP fae6ec93f3) [DODAJ]
    ..aż ABW wkroczy do domu posła od siedmiu boleści :)
Pozostałe wiadomości:
więcej tematów

Aktualności

Redakcja   |   Oferta reklamowa   |   Kontakt   |   Praca
© Copyright kuriergarwolinski.pl - Portal Powiatu Garwolińskiego