dodano 2009-08-27, 13:35 Tragedia na przejeździe kolejowym
Wczoraj kilkanaście minut po godzinie 10.00 na przejeździe kolejowym w Pilawie doszło do zderzenie samochodu osobowego z lokomotywą. Dwie osoby podróżujące fiatem zostały ranne. Na miejscu wypadku bardzo szybko pojawiły się służby ratunkowe – Na szczęście to tylko ćwiczenia, ale ten czarny scenariusz mógłby stać się rzeczywistością.
Akcja „Bezpieczny przejazd” jest prowadzona od pięciu lat. W tym roku towarzyszy jej hasło „Zatrzymaj się i żyj”. „Głównym celem tej akcji jest uświadomienie kierowcom o obowiązku zachowania szczególnej ostrożności przy przekraczaniu przejazdów kolejowych, zwrócenie uwagi kierowców na zderzenie na przejazdach” – powiedział Ireneusz Soboń, zastępca dyrektora Zakładu Linii Kolejowych w Siedlcach „Ostatnie statystyki biją na alarm. Rocznie w 250 wypadkach, ginie na przejazdach ok. 60 osób. Stąd też Polskie Linie Kolejowe organizują kompanię społeczną ‘Bezpieczny przejazd’”. Na naszym terenie wsparły je także: Starostwo Powiatowe w Garwolinie, Urząd Miasta i Gminy Pilawa, Komenda Państwowej Straży Pożarnej w Garwolinie, Ochotnicza Straż Pożarna w Pilawie, Komenda Powiatowa Policji w Garwolinie oraz garwoliński Zakład Opieki Zdrowotnej. REKLAMA:
Właśnie w ramach tej akcji wczoraj przed południem na strzeżonym przejeździe kolejowym w Pilawie odbył się pozorowany wypadek. Jadąca z niewielką prędkością lokomotywa uderzyła w stojącego na torach fiata i przepchnęła go kilkanaście metrów. Zniszczenia samochodu były spore, nietrudno sobie wyobrazić, jak wyglądałby on, gdyby pociąg jechał z większą prędkością. Następnie przeprowadzono akcję ratunkową dwóch poszkodowanych osób, które umieszczono w samochodzie, oczywiście już po zderzeniu. Na miejsce wypadku przybyły, wezwane przez jednego z obserwatorów, jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej w Pilawie, jednostki Państwowej Straży Pożarnej z Garwolina wyposażone w sprzęt ratownictwa drogowego, karetka pogotowia oraz policja. Ćwiczenia miały nie tylko unaocznić zagrożenia, które wynikają z niezachowania należytej ostrożności na przejazdach kolejowych, lecz także pokazać, jak należy się zachować w sytuacji kryzysowej. Strażacy przypomnieli oglądającym manewry, jakie informacje podać, kiedy wzywamy oddziały ratunkowe. Jak pomagać poszkodowanym, żeby im nie zaszkodzić i jak chronić własne zdrowie i życie. Takie ćwiczenia są także okazją do sprawdzenia, jak współpracują nasze służby ratunkowe w sytuacji kryzysowej. Ireneusz Soboń ocenił je na 4+. „Były pewne niedociągnięcia, ale wynikały one przede wszystkim z tego, że OSP nie dysponuje specjalistycznym sprzętem. Dodatkowo na sąsiednich torach odbywał się normalny ruch pociągów, więc musieliśmy bardzo uważać, żeby naprawdę nie doszło do tragedii, dlatego czas akcji się wydłużył” – odpowiadał Komendant Powiatowy Państwowej Straży Pożarnej Dariusz Sadkowski.
„Nie tylko kierowcom brakuje wyobraźni. Rowerzyści i motocykliści notorycznie omijają zamknięte rogatki i o tragedię nie trudno” – tłumaczył Ireneusz Soboń. Największym niebezpieczeństwem są oczywiście przejazdy niestrzeżone. Kilka dni temu na jednym z nich zginęła matka z córką. Zatrzymanie samochodu przed torami kosztuje nas niewiele, niezatrzymanie – może kosztować życie. Pamiętajmy o tym.
(2009-08-29 13:00, #IP 342ac8a9bd) [DODAJ] Popieram takie akcje!Niech ludzie zobaczą jakie są skutki bezmyślności i brawury kierujących zwłaszcza dotyczy to młodych kierowców.Więcej takich akcji!!!
weźcie nie straszcie ludzi....!!!! (2009-08-27 14:31, #IP 771ed670a1) [DODAJ] Czytając początek myślałem, że to prawda....